Pamiętacie jak wam mówiłam, że mam coś z kostką ?? Mam nadzieję że tak, a jeśli nie to tak - grałam na turnieju koszykówki i w pewnym momencie tak mnie kostka zaczęła boleć, że koleżanka mósiała pomóc mi dojść, żebym usiadła.... :( Ale teraz mama kupiła mi opaskę na kostkę i jest dobrze. Tylko teraz mam coś z udem, chyba naciągnęłam sobie ścięgno.... :( Ja to mam ostatnio pecha.... No ale cóż. Tak jak obiecałam - dam fotkę :A kolejny post już niedługo... papa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz